Arequipa leży na 2335 metrach — tysiąc niżej niż Cusco — co czyni ją rozsądnym przystankiem aklimatyzacyjnym. Miasto zbudowano z sillaru, białego kamienia wulkanicznego, któremu zawdzięcza zarówno jasność, jak i przydomek. Na końcu niemal każdej ulicy pojawia się stożek El Misti, obok niego Chachani i Pichu Pichu.
Santa Catalina
Klasztor Santa Catalina to pierwsza rzecz do zobaczenia. Nie jest budynkiem, lecz obwarowanym miasteczkiem o powierzchni dwudziestu tysięcy metrów kwadratowych, z ulicami mającymi nazwy, placami i kuchniami, gdzie przez blisko cztery wieki żyły w klauzurze córki najbogatszych rodzin kreolskich. Mury pomalowano indygo i ochrą, a zwiedzanie zajmuje co najmniej dwie godziny. Jeśli to możliwe, proszę wybrać późne popołudnie, przy niskim świetle.
Obok, w Museo Santuarios Andinos, wystawiona jest Juanita — mumia dziewczynki złożonej w ofierze na szczycie Ampato około 1450 roku i zachowanej przez lód. To jedno z najważniejszych znalezisk archeologicznych w Andach.
Colca
Kanion Colca znajduje się jakieś cztery godziny drogi stąd i jest ponad dwukrotnie głębszy od Wielkiego Kanionu. Trasa przecina rezerwat Salinas y Aguada Blanca, gdzie pasą się wikunie, i mija punkt widokowy na 4910 metrach, zanim zjedzie do Chivay.
Punktem odniesienia jest Cruz del Cóndor. Około dziesiątej rano termika zaczyna unosić się wzdłuż ścian kanionu i kondory andyjskie — trzy metry rozpiętości skrzydeł — wychodzą na przeloty tuż obok tarasu widokowego. Gwarancji nie ma, ale w porze suchej to rutyna. Warto być przed wpół do dziewiątej.
Dolina jest tarasowana od czasów przedinkaskich i wciąż uprawiana. Wsie Yanque, Maca i Cabanaconde zachowały kolonialne kościoły i własny rytm; z Cabanaconde schodzi się do oazy Sangalle na dnie kanionu — wymagająca dwudniowa wędrówka. W Chivay działają gorące źródła, bardzo mile widziane w drodze powrotnej.
Stół arequipeński
Arequipa broni swojej kuchni z regionalną dumą. W picanteríach podaje się rocoto relleno, niedzielne adobo wieprzowe, chupe de camarones z krewetkami rzecznymi z Majes oraz solterito — chłodną sałatkę z bobu, sera i oliwek.
Jak ułożyć dni
Zwykle dwie noce w mieście, potem wyjazd do kanionu. Klasyczny dwudniowy objazd nocuje w Chivay, wstaje przed świtem do Cruz del Cóndor i wraca po południu; trzy dni pozwalają zejść do Cabanaconde bez pośpiechu. Wielu podróżnych jedzie z Arequipy dalej do Puno przez altiplano, około sześciu godzin — co dobrze wpisuje się przed Titicacą.