Peru nie ma jednej najlepszej pory, bo ma trzy klimaty działające równocześnie. To, co w górach jest sezonem, na wybrzeżu jest szarą zimą.
Góry wyznaczają kalendarz
Jeśli plan obejmuje Cusco, Machu Picchu, Titicacę albo jakikolwiek trekking, punktem odniesienia jest pora sucha: od maja do września. Słoneczne dni, czyste niebo, zimne noce — na altiplano poniżej zera — i bardzo mało deszczu. To również czas największego tłoku i najwyższych cen, zwłaszcza w lipcu i sierpniu.
Od grudnia do marca w górach pada codziennie, z mocnymi popołudniowymi ulewami. Machu Picchu pozostaje otwarte, ale Szlak Inków zamyka się w lutym, a wysokogórskie trekkingi się komplikują. W zamian krajobraz jest zielony, a ludzi znacznie mniej. Kwiecień i październik to znakomite miesiące przejściowe: pogoda jeszcze stabilna, ceny niższe.
Wybrzeże działa odwrotnie
Lima i całe wybrzeże żyją pod garúą od maja do listopada: niska mgła, wysoka wilgotność i mało słońca, choć niemal bez deszczu. Lato na wybrzeżu przypada na okres od grudnia do marca, upalny i bezchmurny — i wtedy właśnie mają sens plaże północy, w Máncorze czy Punta Sal, które zresztą są ciepłe przez cały rok.
Dżungla
Pada zawsze, ale od grudnia do marca znacznie więcej. Pora sucha ułatwia marsze i ściąga zwierzęta nad brzegi; deszczowa podnosi rzeki i otwiera trasy między zalanymi drzewami.
Wysokość ważniejsza niż miesiąc
Cusco leży na 3400 metrach, Puno na 3800. Przelot prosto z Limy do Cusco i wyjście na szlak tego samego dnia to przepis na soroche. Proszę zaplanować dwie noce aklimatyzacyjne przed jakimkolwiek wysiłkiem albo zacząć od Arequipy (2335 m) i Świętej Doliny (2800 m), a wyżej wejść później. Woda, lekkie jedzenie i żadnego alkoholu przez pierwsze czterdzieści osiem godzin.
Święta, które narzucają terminy
Inti Raymi 24 czerwca wypełnia Cusco po brzegi; albo rezerwacja z dużym wyprzedzeniem, albo omijanie tych dni. Virgen de la Candelaria w Puno, w lutym, to jedno z największych świąt tanecznych kontynentu. Fiestas Patrias, 28 i 29 lipca, ruszają cały kraj.
Prosta reguła
Jeśli priorytetem są góry — proszę jechać między majem a wrześniem i pogodzić się z tłumem. Jeśli wybrzeże — między grudniem a marcem. A dla równowagi między znośną pogodą, umiarkowanymi cenami i mniejszym tłokiem: kwiecień, październik albo początek listopada.